piątek, 17 listopada 2017

Austriaccy szwoleżerowie - 5 pułk

Cześć,

Przygotowując się do dzisiejszej bitwy w Black Powdera, postanowiłem na szybko zrobić dodatkowy oddział kawalerii do mojej austriackiej armii - padło na 5 pułk szwoleżerów, który ładych kilka miesięcy przeleżał w podkładzie w jednej z szuflad.
Po malowaniu antyku, wzięcie się za napoleonkę to malarski dramat. Strasznie się wymęczyłem, ale udało się machnąć oddział dwunastu kawalerzystów w dwa i pół wieczora. Daje mi to w sumie razem z Samnitami, słoniem, Hannibalem i numidyjczykami daje mi prawie 60 modeli w nieco ponad tydzień.... Całkiem zadowalający wynik ;-)
Po bitwie jeszcze ich poprawię w kilku miejscach, powyciągam kolory no i dodam sztandar, ale na razie jest jak jest.
Zobaczymy jak sprawdzą się w boju...











W masie wyglądają chyba nienajgorzej....


J.

wtorek, 14 listopada 2017

Piechota Numidyjska - pierwszy oddział

Cześć,

Będąc na fali piątkowej rozgrywki pociągnąłem dalej temat i zacząłem formować dywizję numidyjską.
Docelowo w jej skład mają wchodzić:
- Dowódca
- 3 oddziały piechoty
- 1 oddział łuczników - skirmisherów
- dwa oddziały lekkiej kawalerii
- słoń

Malowanie Numidyjczyków idzie naprawdę ekspresowo i w trzy dni udało się zrobić cały oddział.
Następny będzie chyba pierwszy oddział lekkiej kawalerii.

Rzut na piątkowe pole bitwy:


Początek pracy nad numidyjskimi przyjaciółmi:





Gotowy oddział:








J.



piątek, 10 listopada 2017

Unarmoured Samnites, Numidian Elephant, Hannibal

Cześć!

Za mną parę aktywnych malarsko wieczorów.
Tydzień temu zabrałem się wreszcie za sklejony zimą oddział  nieopancerzonych Samnitów z Victrixa.
W międzyczasie umówiłem się z kolegą na grę (a w zasadzie naukę gry) w Hail Caesar, więc wypadało domalować jeszcze dowódcę armii (konny Hannibal z firmy Crusader Miniatures).
Jak już byłem w malarskim cugu, to wziąłem się jeszcze za paskudnego numidyjskiego słonia z Crusadera.
Samnitów malowało się równie przyjemnie co poprzednich - opancerzonych, tyle, że zastosowałem trochę więcej kolorów, przez co malowanie było ciut bardziej upierdliwe. Na tarcze tradycyjnie użyłem naklejek z Little Big Men Studio.
Hannibala zrobiłem na szybko, a najwięcej problemów stwarzał numidyjski słoń. Po pierwsze model był fatalnie odlany. Na łatanie dziur i szpar poszło mnóstwo liquid green stuffu z Citadela.
Sam słoń wygląda jak przerośnięta mysz i nie ma co go nawet porównywać do produktów konkurencji (Aventine). Nie miałem do niego zupełnie serca, ale efekt końcowy jest raczej zadowalający (dodałem trochę bitsów od Victrixa i naklejki z LBMS).
Tak, czy inaczej jak na tydzień malowania, to jestem zadowolony z efektu.
Dziś nowe jednostki sprawdzą się w boju!W następnej kolejności pomaluję piechotę numidyjską... albo coś do Warmastera... albo Pike & Shotte, albo ACW, albo napoleonki, albo WFB.....echhhhhh.... ;-)

Tradycyjnie przedstawiam kilka zdjęć:




















No i aktualny stan armii:



wtorek, 31 października 2017

Banda do ToH skończona

Cześć,

Jako, że nie gram niepomalowanymi ludkami, a w tym tygodniu ustawiłem się na granie w Test of Honour, udało mi się skończyć swoją pierwszą Bandytów i Brygantów.
Zostało jeszcze rozjaśnienie skóry, bo wyszła trochę za ciemna i położenie matowego lakieru.
Dziś pójdą pierwszy raz do boju. Mam nadzieję, że dobrze im pójdzie, bo jak wiadomo pomalowane ludki lepiej trafiają ;-)






Tak wyglądali w firmie Kurosawy ;-)


Na piątkową rozgywkę chcę jeszcze pomalować japoński mostek:


J.